pielęgnacja

Love Nature – miodowe szaleństwo kremowe

love natue

Zimą nasza skóra narażona jest na częstą zmianę temperatur. Skutkiem tego może być nadmiernie przesuszająca się skóra. Więc zimową porą również powinniśmy odpowiednią o nią zadbać.

Jeśli jesteś ze mną dłużej i śledzisz mnie również na instagramie to wiesz, że kremy do rąk idą u mnie non stop. Od dłuższego czasu borykam się z suchą skórą, a teraz przy ciągłej dezynfekcji rąk to już w ogóle. Dlatego też z pomocą przyszła moja ulubiona konsultantka Aga Kowal z Oriflame. Poleciła mi serię Love Nature, a z niej dwa produkty. Jeden do twarzy, a drugi do rąk.

love natue
1. Love Nature – ochronny krem do twarzy z olejkiem migdałowym i woskiem pszczelim

Krem ma za zadanie chronić naszą skórę zimą. Powinien przywracać uczucie komfortu, odżywiać i nawilżać skórę. Wszystko to za sprawą naturalnego olejku z migdałów i wosku pszczelego. Dodatkowo producent informuje, że produkt przebadany jest dermatologicznie i nadaje się do każdego typu cery.

Love nature

Muszę przyznać, że seria Love Nature pachnie obłędnie. Najbardziej przebija się zapach tego miodu, który w żaden sposób nie jest nachalny. Produkt znajduje się w plastikowej tubce z nakrętką co nie do końca wszystkim spasuje. Konsystencja jest bardzo gęsta i kremowa. Pomimo to produkt świetnie się nakłada, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Powiedziałabym, że wsiąka wręcz w moją skórę. Idealnie nadaje się pod podkład. Buzia wygląda na zdrową i odżywioną. Używam go codziennie pod makijaż i bez. Myślę, że świetnie chroni naszą twarz przed zimnem. Jak na razie jestem z tego kremu zadowolona. Pod względem ochrony sprawdza się świetnie. Jeśli zaś chodzi o dogłębne nawilżenie to mam do tego inne produkty.

2. Love Nature – ochronny krem do rąk z woskiem pszczelim i olejkiem migdałowym.

Produkt ma za zadanie ochronić skórę dłoni przed czynnikami zewnętrznymi m. in. zimnem. Dzięki bogatym składnikom odżywczym powinien przynosić ulgę i uczucie komfortu. Krem idealnie nadaje się do pielęgnacji suchych i szorstkich dłoni. Dodatkowo producent informuje nas, że produkt przebadany jest dermatologicznie.

love nature

Tak jak wspomniałam wyżej, cała seria Love Nature pachnie przepięknie. Nie jest to w żaden sposób duszący zapach miodu. Jest subtelny i długo utrzymuje się na dłoniach. Produkt znajduje się w plastikowej tubce z odkręcaną zakrętką. Opakowanie jest proste i estetyczne. Konsystencja kremu jest gęsta i kremowa. Produkt szybko się wchłania i pozostawia skórę gładką i przyjemną. Po nałożeniu kremu na dłonie czuć wyraźną barierę ochronną. Jak na razie jestem z tego produktu zadowolona. Pomaga mi uporać się z mega przesuszoną skórą dłoni. Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia przed, bo to jak pomaga mi ten krem to jest nie do pomyślenia. Jak będzie na dłuższą metę zobaczymy.

Z tego co wiem jest jeszcze z tej serii ochronny balsam do ust , którego również jestem ciekawa. Te dwa produkty jak na razie spełniają moje oczekiwania. Czy pozostaną ze mną na dłużej ? Zobaczymy.

Jeśli jeszcze nie widzieliście mojego postu o odkryciu z Bielendy to zachęcam do czytania —> <klik>

A Wy czego używacie zimą ? Macie swoje ulubione produkty ? Koniecznie dajcie mi znać 🙂 Czekam na Wasze komentarze


* Dziękuję, za każdy komentarz. Jeśli prowadzisz bloga to na pewno się odwdzięczę 🙂

* Zapraszam na mojego facebooka <klik> 🙂 Z niego dowiesz się o nowych postach i będziesz na bieżąco.

* Jestem też na instagramie

308 total views, 1 views today

14 thoughts on “Love Nature – miodowe szaleństwo kremowe

    1. Nie które produkty mają całkiem fajne. Perfumy z resztą też. Miałam kilka perełek 👌🏻

    1. 👍🏻 Dzięki! Dokładnie produkt świetnie pachnie. Daj znać jak się u Ciebie spisują 😉 pozdrawiam

  1. Ciekawi mnie jak krem do twarzy wypada przy bardzo niskich temperaturach. Na razie aż tak ekstremalnych warunków nie było, przynajmniej u mnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.