Mokosh odżywczy eliksir do ciała

Posted on Posted in beGlossy, bio, Blog, ciało, mokosh, olejek, olejki, pielęgnacja, recenzja, sklep internetowy, zapachy, żurawina

Tak! Mokosh odżywczy eliksir do ciała pojawił się w grudniowym beGlossy. Jeśli jesteście ze mną od początku to wiecie, dla nowych odsyłam Was tutaj <klik> 🙂

To właśnie dziś chciałabym Wam przekazać moją opinie na temat Mokosh. Także zaczynamy !

Już od samego początku byłam go bardzo ciekawa. Urzekł mnie głównie swoim żurawinowym zapachem. Jest po prostu obłędny! Słodki, ale nie duszący. Miłośników takich zapachów powali na pewno na kolana. Dodam jeszcze, że zapach długo utrzymuje się na skórze.  Otrzymałam produkt o pojemności 100 ml. Jego cena wynosi 65 zł. Butelka jest szklana z pipetką, która dodaje uroku. Etykietę ma iście żurawinową bo czerwoną 😉 . Ogólnie jest ładna i prosta. Zawiera wszystkie potrzebne informacje.

Mokosh odżywczy eliksir do ciała


Mokosh odżywczy eliksir do ciała


W skład Mokosh odżywczy eliksir do ciała wchodzi olej arganowy, olej z kiełków pszenicy oraz witamina E. Dlatego też produkt ma za zadanie nawilżyć, odżywić i zregenerować Naszą skórę. Dodatkowo zawarty w składzie olej arganowy ma spowolnić efekty starzenia się skóry (pewnie też dlatego zwie się „eliksir” 🙂 ). Natomiast zawarty olej z kiełków pszenicy ma zmiękczyć i natłuścić Nasze ciało.

Używam go od stycznia. Jest to produkt bardzo wydajny. Stosuję go jako dodatek do kąpieli oraz bezpośrednio na dłonie. Nie rozprowadzam go bezpośrednio na całe ciało. Gdyż pozostawia bardzo tłustą powłokę, której po prostu nie cierpię. Natomiast podczas stosowania go przy kąpieli, nie odczuwam tego tak bardzo.

Mokosh odżywczy eliksir do ciała


Muszę przyznać, że moja skóra po tym produkcie jest bardzo dobrze nawilżona. Czuję, że moja skóra jest odżywiona i zregenerowana. Dodatkowo zapach, który towarzyszy mi przy kąpieli i po mmm…. idealne jak dla mnie połączenie. W ogóle podoba mi się pomysł producenta z umieszczeniem na etykiecie informacji o tym w jaki sposób można  użyć tego produktu.

Podsumowując

+ pomysłowa pipetka (nabierasz tyle produktu ile potrzebujesz)

+ skład – produkt jest w 100% naturalny

+ zapach

+ wydajność

+ różnorodny sposób użycia

 

– cena, ale można ją przeboleć przy moim wydajnym stosowaniu

– szklana butelka

 

Znacie ten produkt? Miałyście okazję go przetestować? Jestem ciekawa czy sprawdził się również u Was. Chyba, że używacie jakiegoś innego olejku ? Jeśli tak to podzielcie się tym ze mną !

Jeśli jeszcze nie widzieliście mojego poprzedniego posta o balsamach do ust to odsyłam Was tutaj <klik>

Jeśli jesteście zainteresowane kupnem tego produktu to odsyłam Was na stronę producenta <klik>


*Dziękuję, za każdy komentarz. Jeśli prowadzisz bloga to na pewno się odwdzięczę 🙂

*Zapraszam na mojego facebooka <klik> 🙂 Z niego dowiesz się o nowych postach i będziesz na bieżąco.

*Zapraszam również do zapisania się do newsletter’a

 

 

514 total views, 3 views today

9 thoughts on “Mokosh odżywczy eliksir do ciała

    1. No właśnie, że względu na ta tłusta powłokę dodaje go do kąpieli 🙂 bo bezpośrednio na skórze mnie drażni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.