Woski Yankee Candle

Posted on Posted in Blog, kosmetykomania, olejki, paczka, sklep internetowy, woski, yankee candle, zakupy, zakupy internetowe, zapachy

Woski Yankee Candle – o co tyle szumu?

Tydzień temu postanowiłam sprawdzić o co tylu szumu z tymi osławionymi w blogosferze i na youtube woskami z yankee candle. Drapnęłam więc za laptopa i zaczęłam sprawdzać, gdzie można dostać je najtaniej. Padło na stronę kosmetykomania.pl. Oczywiście wybieranie wosków nie było prostą sprawą, gdyż zapachów jest co nie miara. Zrobiłam więc szybki research, które zapachy mają najlepsze opinie i zamówienie poszło ! Na początek zamówiłam trzy sztuki, gdyż  nie chciałam od razu wykupywać masę zapachów – a co jak mi się nie spodobają ?

Tak więc po złożeniu zamówienia, otrzymałam bardzo szybko potwierdzenie wszystkich wykonanych przeze mnie działań. Obsługa sklepu informowała mnie na każdym kroku o ich aktualnych poczynaniach. Co bardzo mnie cieszyło, gdyż wiedziałam co dzieje się z moją przesyłką. W końcu otrzymałam sms od kuriera, że to właśnie tego określonego dnia otrzymam swoją upragnioną paczkę.

Tydzień temu w środę w moje ręce wpadły po raz pierwszy popularne Woski Yankee Candle. Paczka była bardzo ładnie zapakowana i zabezpieczona. Woski otulone zostały przeźroczystą folią z różową wstążką. Do paczki dołączone zostały kolorowe karteczki (jedna z podziękowaniem za zrobione zakupy, a druga na poprawę humoru) i krówka na osłodę dnia ! 🙂

Woski Yankee Candle


Woski Yankee Candle


Po rozpakowaniu tej pięknie zapakowanej paczki od razu można było wyczuć unoszący się zmieszany zapach wosków. Pierwsze co zrobiłam to każdy wosk dokładnie powąchałam przez opakowanie. Moje wrażenie było takie: jak to pachnie ! Jakie zapachy zamówiłam ? Proszę bardzo o to moja pierwsza trójca Yankee Candle:

Woski Yankee Candle


* Moonlight – zapach jest z kolekcji Q1 2016 My Serenity. Kolor wosku jest iście pastelowy. Przez opakowanie pachnie tak intrygująco. Na pierwszy rzut wyczuwam nuty drzewne i jeszcze nutę kwiatową. Zapach wydaje się być delikatny, lekko słodki, a zarazem rześki – świeży. Nie jestem dobra w opisywaniu zapachu. Żadna ze mnie specjalistka. Opisuję tylko co czuję. Zapach bardzo mnie urzekł przez opakowanie gdyż jeszcze go nie paliłam.

Woski Yankee Candle


* Soft Blanket – zapach jest z serii Classic. Wosk jest koloru białego. Ma na etykiecie słodkiego pluszowego misia przykrytego białym kocem. Nazwa kojarzy mi się ze świeżo wypranym dziecięcym kocem. Przez opakowanie wyczuwalna jest nuta wanilii. Ogólnie zapach wydaje mi się być lekko słodki, pudrowy. Porównałabym ten zapach do Lenora albo Jelpa. Delikatnie da się wyczuć nuty cytrusowe ale i tak przeważają jak dla mnie nuty słodkie. Bardzo charakterystyczny zapach. Mam nadzieję, że po rozpaleniu go w kominku nie okaże się być mdłym, przytłaczającym zapachem.

Woski Yankee Candle


* Midsummer’s Night– zapach jest z serii Classic. Wosk jest koloru czarnego, przynajmniej tak wygląda w opakowaniu. Etykietę ma iście nocną. Kojarzy mi się z czymś tajemniczym, romantycznym. Jak coś w rodzaju spotkania przy świetle księżyca.  Zapach przez opakowanie jest mega sexy. Dla mnie to zapach mocno skropionego perfumami mężczyzny. Nie wszystkim przypadnie do gustu. Przeważają tutaj nuty drzewne i jeszcze piżmo. Reszta jest mi nie znana. Tak jak wspomniałam ekspertem nie jestem. W związku z tym, że zapach spodobał mi się najbardziej, postanowiłam go zapalić jako pierwszy. Jaki był mój błąd ! Wosk podzieliłam na pół. Jedną połowę włożyłam do kominka, drugą schowałam. Odpaliłam i po nie całej godzinie zaczął unosić się zapach. Najpierw był delikatny, później przerodził się w siekierę! Zapach już nie był taki sexy i miałam ochotę go zgasić. Poczekałam jeszcze z godzinę. Jednak nie…musiałam go zgasić. Poczekałam aż wosk ostygnie, po czym wyjęłam go i wrzuciłam do kominka bardzo małą część. O mamo ! Wtedy zapach nie był nachalny tylko przyjemny dla zmysłów.

Woski Yankee Candle


Czy jestem zadowolona z zakupu? Jeszcze nie wiem dokładnie. Jak na razie wypróbowałam jeden zapach z całej trójki. Wiem jedno, że na pewno będę zaczynała każdy zapach od małych części, by nie zaliczyć kolejnych wpadek. Zapach midsummer’s night na pewno skradł moje serce. Po zgaszeniu czuć go jeszcze przez jakieś 15 min. Dodam, że mały kawałeczek spala się bardzo długo. Od środy palę go dzień w dzień wieczorami. Dalej znajduje się na dnie kominka 🙂

Woski Yankee Candle


Jeśli jeszcze nie widzieliście moich ulubieńców lutego to zapraszam tutaj

*Dziękuję, za każdy komentarz. Jeśli prowadzisz bloga to na pewno się odwdzięczę 🙂

*Zapraszam na mojego facebooka <klik> 🙂 Z niego dowiesz się o nowych postach i będziesz na bieżąco.

*Zapraszam również do zapisania się do newsletter’a

1,530 total views, 1 views today

16 thoughts on “Woski Yankee Candle

    1. Dokładnie 🙂 jak dostaje tak ładnie zapakowane paczki to czuje się wyjątkowo i wiem ze dana firma dba o swojego klienta 🙂

  1. Kocham YC, ale jeszcze nie używałam tych wosków, które zaprezentowałaś. Kosmetykomania to bardzo fajny sklep, często z niego korzystam i zawsze pozostaje miłe wrażenie :).

    1. Wcześniej też nie paliłam. Raz za czas jak sobie przypomniałam to paliłam tealighty z Ikei. Jednak od kąd mam YC i w moim domu czuć wyraźne zapachy to palę dzień w dzień 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.